Aktualności
Minimalna porażka w Poznaniu
Dodane przez: Redakcja 8 czerwca, 2026
Za nami kolejny mecz w ramach Metalkas 2. Ekstraligi. W niedzielny wieczór w Poznaniu rozpoczęliśmy rywalizację w rundzie rewanżowej rozgrywek. Terminarz jest zbudowany systemem bez lustrzanego odbicia, a więc w 8. Rundę jechaliśmy wyjazdowy mecz w Poznaniu.
Początek pojedynku był dosyć wyrównany i miał zmienny przebieg. Dwa pierwsze biegi to wygrane gości rezultatem 4-2. Natomiast w pechowym trzecim wyścigu odrobiliśmy część strat. Był on niezwykle pechowy dla Kacpra Pludry. Zawodnik gospodarzy upadł na drugim łuku pierwszego okrążenia i niestety podejrzewane jest u niego złamanie nogi. Natomiast w powtórce nasza para wygrała 5-1 i doprowadziła do remisu. Jednak nie trwał on długo, bowiem w czwartej gonitwie pierwszy podwójny triumf zanotowali gospodarze.
Druga seria startów również miała zmienny przebieg. Najpierw doprowadziliśmy do remisu za sprawą Jakuba Krawczyka i Gleba Czugunowa. W kolejnym wyścigu padł pierwszy dziś remis, choć Jonas Seifert-Salk podgryzał Ryana Douglasa. Niestety na zakończenie pierwszej połowy meczu Frederik Jakobsen i Paweł Sitek nie sprostali rywalom i gospodarze wrócili na cztery punkty prowadzenia.
Trzecia seria startów to również spore przetasowania w wyniku meczu. W pierwszym wyścigu z udziałem Ryana Douglasa ponownie padł remis. Australijczyk oprócz drugiej odsłony pierwszego biegu jest niełapalny. Gospodarze wygrali 4-2 w kolejnej gonitwie i powiększyli prowadzenie do sześciu punktów. Jednak odpowiedź nastąpiła błyskawicznie, gdy Paweł Sitek i Filip Seniuk po nieudanym drugim wyścigu wygrali podwójnie. Wynik meczu w tamtej chwili, to dwupunktowe prowadzenie gospodarzy.
Ostatnia seria startów ponownie przyniosła wielkie emocje, choć padł remis.W biegu jedenastym mieliśmy szansę na odrobienie strat, ale Chris Holder nie zdołał wygrać z Antonim Mencelem. W biegu dwunastym Jonas Seifert-Salk pokazał się z kapitalnej strony wygrywając na samej kresce ponownie z Antonim Mencelem i był remis. W jednym z kluczowych wyścigów, czyli bieg trzynasty wychodziliśmy na 5-1, jednak Ryan Dogualas spowodował wypadek Gleba Czugunowa. Nasz zawodnik był niezdolny dojazdy w tym wyścigu. W powtórce pojechał za niego Paweł Sitek, ale tym razem nie udało nam się wygrać i przed biegami nominowanymi przegrywaliśmy 38-40.
Niestety pierwszy bieg nominowany kończymy porażką 2-4, a w ostatnim wyścigu trójka Freski Jakobsena zdaje się na nic i nie udało nam się wygrać, ani zrezmisować. Kończymy spotkanie przegrywając 43-47.
+48 577 550 510
biuro@tzostrovia.pl