headdd

Młodzież garnie się do szkółki żużlowej. Chłopaki kochają jazdę na motocyklach

Powoli kończy się sezon żużlowy, ale nie praca szkółki, w której kilkunastu adeptów trenuje pod okiem Mariusza Staszewskiego. Koniec treningów na torze, nie oznacza miesięcy przerwy. Będą treningi na pitbike’ach, motocyklach crossowych, hali i siłowni oraz w terenie, bo przecież w tym sporcie jakże ważne jest przygotowanie motoryczne.

W trakcie sezonu liczba szkolonych się zmienia. Raz jest mniej, a raz więcej. Wielu chce spróbować swoich sił. Nie każdy nadaje się do tego sportu. Na koniec sezonu mamy 15 chłopców w szkółce w wieku od 14 lat w dół. Szkolenie do licencji trwa minimum trzy lata. Jeszcze lepiej bywa, gdy zaczynamy w młodszym wieku od motocykli typu pitbike. Trzy lata do licencji byli przygotowywani najstarsi, którzy obecnie jeżdżą już w zawodach młodzieżowych i ligowych – tłumaczy proces szkolenia adeptów sportu żużlowego trener Mariusz Staszewski, prowadzący szkółkę żużlową TŻ Ostrovia.

Trener nie kryje, że czasami da się od razu określić, czy dany chłopak ma smykałkę do tego sportu. – Widać to czy ma większe predyspozycje do jazdy na motocyklu, aczkolwiek czasami zdarzają się chłopacy, którzy może na początku wcale tego nie przejawiają, ale szybko łapią wskazówki i czynią postępy. Różnie z tym bywa – dodaje Staszewski.

Świetna praca z młodzieżą w ostatnich latach, sukcesy z brązowym medalem Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów włącznie. – Widać, że ostatnio zainteresowanie jest zdecydowanie większe, szczególnie młodszych chłopaków. Starszych też, ale jeśli ktoś przychodzi do szkółki w wieku 15 lat, za rok ma 16, czyli mógłby zdawać licencję, to jest stanowczo za późno. Jeśli taka osoba ma jakieś podstawy jazdy na motocyklu czy sukcesy w innych sportach motorowych jak motocross, to owszem, można spróbować. Obecnie w sporcie zaczynają się uczyć już dzieci w wieku 6-7 lat. Zaistnienie w żużlu od podstaw w wieku 16 lat jest prawie niemożliwe – tłumaczy Mariusz Staszewski.

Sport, także żużlowy jest swego rodzaju odskocznią dla dzieci i młodzieży od komputerów, telefonów itp. Uczy pracy, systematyczności i obowiązkowości. – U nas nie ma dzieci komputerowych. Bardziej mamy takich, którzy lubią się spocić na treningu i kochają jazdę na motocyklach. Oni mogliby praktycznie przez cały sezon z toru nie schodzić. Jak nadchodzi zima i koniec sezonu, to już myślą, by trenować na motocrossie, żeby cały czas mieć kontakt z motocyklem – podkreśla trener, który uchodzi za świetnego wychowawcę żużlowej młodzieży.

Szkółkę żużlową TŻ OStrovia wspiera Gmina Miasto Ostrów Wielkopolski.

TŻ Ostrovia uczestniczy także kolejny sezon w Programie Klub 2021 Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.