Marcel Kajzer o szkółce żużlowej TŻ Ostrovia: „Wychowam mistrza świata i to jest mój cel”

Dodane przez: Redakcja 26 lipca, 2026

Szkółka żużlowa w Towarzystwie Żużlowym z powodzeniem funkcjonuje od momentu powstania klubu, więc 2016 roku. Od sezonu 2020 klub na pozycjach juniorskich w zawodach ligowych korzysta wyłącznie z wychowanków. Obecnie na żużlu w klasie 500cc ściga się dziesięciu wychowanków Ostrovii. W naszym klubie startują: Jakub Krawczyk, Filip Seniuk, Gracjan Szostak, Paweł Sitek, Damian Paździor, Piotr Rudowicz, Nikodem Łuczak i Dawid Skrzypiński. W dodatku barwy Włókniarza Częstochowa reprezentują Kacper Grzelak i Sebastian Szostak. W tym sezonie do naszej drużyny dołączyli Dorian Biedrzycki oraz Wojciech Kowal.

Przez te wszystkie lata nasi wychowankowie są ważną częścią ligowej drużyny. Mieli oni ogromny wkład w ostatnich sezonach. Przez te wszystkie lata dostarczali oni nam wiele radości, zdobywając wiele medali Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, czy Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych. Nie brakowało również sukcesów indywidualnych. W sezonie 2022 Jakub Krawczyk wygrał Brązowy Kask. Przed rokiem Paweł Sitek zajął drugie miejsce w finale Srebrnego Kasku. Natomiast przed dwoma laty Jakub Krawczyk i Sebastian Szostak rywalizowali w cyklu SGP2.

Obecnie szkółka żużlowa TŻ Ostrovia liczy około trzydziestu adeptów. Treningi odbywają się na motocyklach typu pit bike, miniżużlu oraz na klasycznym torze żużlowym w klasach 500Rcc oraz 500cc. Treningi odbywają się kilka razy w tygodniu i są one dostosowane wiekiem oraz poziomem do adeptów.

Jak dołączyć do szkółki żużlowej TŻ Ostrovia?

– By dołączyć do szkółki TŻ Ostrovia trzeba wybrać się biura klubu złożyć odpowiednie dokumenty i wykonać badania lekarskie.

Czy klub zapewnia sprzęt i ubiór do treningów?

– Tak, klub zapewnia sprzęt. Ubiór w dzisiejszych czasach to kwestia indywidualnego dopasowania.

Jak wyglądają treningi w szkółce?

– Powiem tak rozpędzamy się poznaje adeptów oraz ich opiekunów, dostępne tory w okolicy oraz potrzeby i możliwości. Najważniejsze jest to, że z zajęć na zajęcia jest progres i małymi krokami robimy postępy. W czerwcu dołączyli zawodnicy z licencją Ż to Dawid Skrzypiński oraz Damian Paździor. W lipcu lub sierpniu myślę, że będą kolejne licencje.

Ilu obecnie jest adeptów szkółce?

– Wszystkich jeszcze nie widziałem, są wakacje i różnie to bywa z frekwencją dlatego zaczynam prowadzić dziennik obecności bo jak klub daje możliwości i 100% wkładu. Myślałem, że w okresie wakacyjnym to frekwencja będzie też 100% a skoro ja daję z siebie 100% zaangażowania i zacytuje słowa mojego świetnego trenera Św.p Mariana Misiaka ” Nie lubię jak moja praca się w g**no obraca”. Wiem o dwudziestu sześciu adeptach w klasach pitbike, miniżużlu, 500R oraz szkółce na licencję Ż jednak też w tym roku był jeden trening aż 30 dzieci na samych pitbike.

Jak czujesz się w roli trenera młodzieżowców?

Zawsze marzyłem o tym by być trenerem, nawet jak jeszcze byłem czynnym zawodnikiem. Słuchałem uważnie moich trenerów i mówię jak zakończę karierę w wieku 43 lat to będę uczyć tych szkrabów i nastolatków. Jednak czas chciał by nastąpiło to wcześniej. Dziś wiem jedno: wychowam mistrza świata i to jest mój cel życiowy w tym sporcie.

Co jest najlepszego w szkoleniu młodych zawodników?

– Jak na nich patrzę widzę i czuje moje wspomnienia, kiedy miałem 6 lat i trenowałem patrząc na jazdę w Pawłowicach takich zawodników jak: Jarosław Hampel, Rafał Dobrucki, Rafał Okoniewski, Paweł Hlib, Robert Miśkowiak, Piotr Świderski, Krystian Klecha i wielu innych. Dziś Ci chłopcy przechodzą podobną drogę, jest uśmiech radość ale też i nerwy i płacz. Robię wszystko by było najwięcej radości i sukcesów. Czas pokaże, czy dałem radę.

Jakie są największe wyzwania w pracy trenera?

– Najtrudniejsze jest podejście, co oni mają w głowie (śmiech). Trudne są czasy rodzice też czasami chcą więcej szybciej, a najgorsze jak wiedzą „lepiej”. To jest największe wyzwanie! Dobór słów, system pracy ja mam taki charakter, że daje szansę zawsze i czasami jestem trochę za dobry za miękki ale pracuje nad tym. W sporcie chodzi o wyniki. Można je osiągnąć talentem jednak musi być poparty pracą. są zawodnicy co nie mają talentu predyspozycji zdolności refleksu wzrostu czy waga łatwo im idzie w górę jednak pracą są w stanie zadbać o to by być bardzo dobrymi zawodnikami. Dzieci rosną szybko, odwiedzają za często McDonalds, kebaby, pizze czy jedzą dużo słodyczy, chipsów piją colę i popijają Red Bullem. Takie teraz mamy czasy. Ja też piłem Red Bulla nie mając 16 lat, jednak trzeba zachować umiar i zadać sobie pytanie kim chcę zostać? Poświęcić się a za jakiś czas będzie na pewno łatwiej osiągnąć sukces i powiedzieć było warto! Zrobiłem to, jestem zwycięzcą!

Twój największy atut w tej roli to?

Podejście, cierpliwość, spokój, konsekwentność i zaangażowanie. Poznałem żużel od szóstego roku życia mam wiedzę zdobytą w pięknych latach sportu żużlowego po aktualny rozwój żużla. Teraz tylko przenieść to w życie codzienne

– Jakie największe trudności spotykają zawodnika na początku kariery?

Największe na początku? Właściwe otoczenie, właściwi ludzie, doradcy, psycholog, konkurencja oraz sprzęt i jego dopasowanie. Trzeba mieć trochę szczęścia.